IX Niedziela
Zwykła (B)

zonedifedehomilie

[Mk 2,23-36]

W dyskusji o zachowaniu szabatu wychodzimy zazwyczaj od stwierdzenia „to szabat został ustanowiony dla człowieka” (Mk 2,27), wykorzystując je do podbudowania myśli o nadrzędności człowieka lub o uwolnieniu od zniewalających przepisów prawnych. Jest to słuszne i godne uwagi, ale – z punktu wiary – należałoby zaczynać od fundamentu, czyli od prawdy, że to „Syn Człowieczy jest panem szabatu” (Mk 2,28), bo od Niego zależy cała reszta.
To dziwne, i paradoksalne zarazem, że bardziej boimy się Boga wolności, niż Boga Prawa. Dla wielu z nas bardziej do przyjęcia jest Bóg, który mówi: ‘ustaw ich w szeregu’, niż ten, który poleca: ‘wyprowadź ich z niewoli’. Skoro kiedyś Bóg wyprowadził naród wybrany z niewoli, to nie po to, by spacerowali po pustyni z głową opuszczoną, krokiem ociężałym, zapatrzeni w siebie…

Często w naszych modlitwach – do czego zresztą jesteśmy szczerze zachęcani przez naszych duszpasterzy – przewija się zatroskanie typu: Czego chcesz ode mnie, Panie? Czego żądasz? Co mam czynić, byś był ze mnie zadowolony? Natomiast niezwykle trudno przychodzi nam wołać: Od czego chcesz mnie uwolnić, Panie? Co mam czynić, by stać się bardziej wolnym?
Patrząc na nasze życie, wydaje się, że nadal nie wierzymy w to, że Bóg jest naszym Wyzwolicielem. Ciągle pamiętamy o ‘naszych niewolach’, tęsknimy za nimi, nie możemy się bez nich obejść. Niekiedy bezmyślnie poddajemy się ‘nowoczesności’, ‘postępowi’, ‘tolerancji’ i zawierzamy nasze losy ludziom, którzy zmuszają nas – oczywiście zawsze dla naszego ‘dobra’ – do pozostawania w wyznaczonych nam przez nich przestrzeniach.
Warto w tym kontekście spojrzeć na Dziesięć Przykazań, które w zamiarze Boga są propozycją uwolnienia od wszystkiego co zbędne, niekonieczne, niepotrzebne. Jeśli cokolwiek człowiekowi odbierają, to właśnie… łańcuchy zniewolenia. Jeśli potraktujemy je na serio, możemy zyskać wszystko, co jest do zyskania.

Ewangelista wyjaśnia to w oparciu prawo szabatu, tak drogie każdemu pobożnemu izraelicie.
Termin pochodzi od czasowników ‘ustać’, ‘przestać’, ‘zawiesić’. Ustanawiając to prawo, Bóg pragnie, aby człowiek odkrył swoje własne powołanie, jako ‘pana stworzenia’, i nie stał się jedynie ‘niewolnikiem rzeczy’. Głównym zadanie człowieka, chcianym przez Boga, jest… uczłowieczanie stworzenia: to jest główna i zasadnicza myśl leżąca u podstaw szabatu; wszystko inne z nim związane jest jej konsekwencją. Szabat zatem, to dzień radości, tworzenia, kontemplacji, a nie ucieczka w czas wolny ‘na siłę’.
Na pierwszy rzut oka Jezus łamie prawo szabatu i nie oponuje, gdy to samo czynią Jego uczniowie. W rzeczywistości jednak pozwala zrozumieć sens tego przepisu. Uświadamia, że chwała Boga nigdy nie stoi w konkurencji do dobra człowieka. Bóg nigdy nie uzna za swoje, to co zostało odebrane człowiekowi, nawet gdy uczyniono ze względu na Niego. On jest wielbiony, kiedy Jego stworzeniom oddawana jest sprawiedliwość, zwracana godność, udzielana miłość, nadzieja, miłość, dobro.

Może jeszcze w tym kontekście słowo o faryzeuszach wszystkich czasów, tych wierzących i tych niewierzących. Trzeba im naprawdę… współczuć! To ludzie zachowujący prawo, aż do bólu, ale którym to zachowywanie nie przynosi radości.
A jeśli już czują jakiekolwiek zadowolenie to w chwili, gdy dostrzegają potknięcie… się innych. Wypełniają pustkę własnymi podejrzeniami. Załamując ręce z powodu kilku kłosów, a zapominają o zniszczeniach, jakie powodują uderzeniach ich… złośliwego języka. Takie patrzenie na bliźniego nie ma nic wspólnego z wypełnianiem woli Najwyższego.

Prowokacyjny gest Jezusa – należy pamiętać, że z chwilą pierwszego uzdrowienia w szabat (por. Mk 3,1-6) został na Niego wydany nieformalny wyrok ze strony ówczesnych autorytetów religijnych – pokazuje dobitnie, że szabat nie tylko jest uwolnieniem, ale i okazją do świętowania Bożego miłosierdzia, Jego niezmierzonej miłości do człowieka.
Jeśli to uwzględnimy, to może się okazać, że ‘prawo szabatu’ – które dla nas, chrześcijan, staje się ‘prawem niedzieli’ – zbyt często deptane jest nie tylko przez tych, którzy je przekraczają, ale także i przez tych, którzy je wypełniają, ale wbrew zamiarom i oczekiwaniom Stwórcy.

Panie, naucz nas zawsze cieszyć się Twoją wolnością! I przez to wielbić Ciebie. Amen.

Ryszard Wróbel OFMConv

 

<<< PoprzedniNastępny >>>